5000onon
5000onon

Jak poradzić sobie z niesfornym dzieckiem nie stosując kar cielesnych?

Jak poradzić sobie z niesfornym dzieckiem nie stosując kar cielesnych?

Wielu rodziców wychodzi z założenia, że danie klapsa dziecku to nic złego. Podnoszą tu argument, że sami dostawali klapsy czy za większe przewinienia nawet dostawali pasem, a mimo to wyrośli na porządnych ludzi. Często kary cielesne, wymierzane dziecku, są wyrazem bezsilności rodziców i nieumiejętności poradzenia sobie z niesfornym dzieckiem. Zdarza się również, że rodzice “bawią się” w dobrego i złego glinę i za przewinienia jeden dziecku udziela reprymendy, a drugi jest swego rodzaju straszakiem, od wymierzania klapsów. Choć dawanie dziecku klapsa obecnie uważane jest za przemoc wobec dzieci, wielu rodziców nie widzi w tym nic złego. Jak radzić sobie bez klapsów?

W istocie klapsy bardziej wpływają na psychikę dziecka i kojarzenie złego zachowania z karą cielesną. Powodują poczucie krzywdy, złości i frustracji. Czasem odnoszą odwrotny skutek do zamierzonego. Dziecko uczy się, że wymierzanie kar cielesnych jest normalne, przez co może zacząć odreagowywać swoje frustracje używając przemocy. Często rodzice twierdzą, że dzieci otrzymują klapsy dla ich dobra, a czasem wynikają one ze strachu o dziecko. Każdemu może skoczyć ciśnienie, kiedy dziecko wyrwie się przy ruchliwej ulicy i w ostatniej chwili uda je się złapać przed wtargnięciem na jezdnię. Wtedy rodzic działa pod wpływem impulsu i stresu, to jednak nie tłumaczy dawania klapsa. Lepszym rozwiązaniem jest po prostu unikanie podobnych sytuacji, wkładanie dziecka do wózka z pasami bądź przytrzymywanie go bardzo mocno, kiedy się wyrywa. Zarówno mniejszym jak i większym dzieciom należy zawsze tłumaczyć powagę sytuacji oraz koniecznie mówić o własnych uczuciach. To zdecydowanie bardziej trafi do dziecka niż wymierzony klaps.

Podobnie w sytuacji, gdy dziecko nie chce posprzątać swoich zabawek, kary cielesne dadzą przeciwny efekt do zamierzonego. Nie mówiąc o tym, że taka reakcja jest nieadekwatna do sytuacji. Trzeba tłumaczyć dziecku jak ważny jest porządek i to, że także on wpływa na bezpieczeństwo. Jeśli dziecko nie chce zjeść posiłku nie można karać go w ten sposób. Lepiej odmówić mu czegoś, co lubi. Kiedy nie chce zjeść obiadu powiedzieć, że nie obejrzy ulubionej bajki bądź nie będzie mogło zjeść słodyczy. Rodzice często ulegają dzieciom na zasadzie, że w końcu musi zjeść obiad. Dziecko jednak z pewnością się nie zagłodzi i po jednorazowym oponowaniu, następnym razem zje wszystko. Oczywiście niektóre dzieci są wybitnymi niejadkami, wtedy czasem trzeba zasięgnąć opinii lekarza pediatry. Warto również próbować przemycać dziecku niechciane przez niego warzywa w innej formie, np. zblendowane w zupie, bądź jako składnik czegoś co lubi. Jeśli dziecko mimo to nie będzie chciało jeść, trzeba próbować z zamiennikami, innymi warzywami bądź preparatami przepisanymi przez lekarza, jeśli zajdzie taka konieczność. Z pewnością nie należy jednak denerwować się i wyładowywać swojej frustracji na dziecku, tym bardziej poprzez kary cielesne, nawet jeśli wydaje się, że wyczerpało się wszystkie dostępne metody.

Kiedy dziecko jest agresywne nie należy reagować agresją, bo to nic nie da. Trzeba przede wszystkim z dzieckiem porozmawiać. Być może wynika ona z próby zwrócenia na siebie uwagi, bądź nieumiejętności rozwiązywania w inny sposób konfliktów. Tylko spokojne wyjaśnienie dziecku, że przemoc nie jest odpowiednim sposobem na odreagowanie czy wyrażenie swojego odmiennego zdania może przynieść skutek. Dziecko z pewnością wszystko przemyśli i za kolejnym razem zastanowi się, nim zrobi podobnie. Czasem oduczenie dziecka kopania, gryzienia jest żmudnym procesem, gdyż zaskakujące dziecko sytuacje wpływają na jego impulsywne reakcje. Tłumaczenie za każdym razem, w jaki sposób może sobie z nimi radzić jest jedyną i najlepszą metodą. Do niej można dołączyć zakazy dotyczące ulubionych aktywności dziecka, ale nigdy kary cielesne.

COMMENTS

WORDPRESS: 0